Na moim łokciu niespodziewanie pojawiła się widoczna wypukłość. Nie bardzo zwróciłam na to uwagę. Na początku było to wręcz niezauważalne, ani nie wyczuwalne. Nie wiedziałam co to może być. Dopiero, gdy zauważyłam, że to z upływem czasu rośnie wpadłam w panikę. Postanowiłam niezwłocznie udać się do lekarza. Najpierw poszłam do lekarza rodzinnego uspokoił mnie mówiąc, że to ganglion Wrocław. Wytłumaczył mi co to jest i jak się to leczy. Dał mi skierowanie do chirurga. Okres oczekiwania do specjalisty był długi ponad cztery miesiące. Zapisałam się i cierpliwie czekałam. Starałam się w tym czasie dowiedzieć czegoś więcej na temat przyczyn powstawania i metod leczenia, żeby iść do lekarza z jakąś wiedzą. Nie chciałam być nieświadoma swojej choroby. Poszłam z drżącym sercem na wizytę do chirurga. Na początek zaproponował mi ściągnięcie płynu z torbieli strzykawką. Gdyby nastąpiło powtórne napełnienie płynem to zdecydowałby się na operacyjna usunięcie. Mój ganglion Wrocław po ściągnięciu płynu uspokoił się, nie odnowił się. Miałam bardzo duże szczęście bo niektóre torbiele są trudne do okiełznania.